Trudno mi było znaleźć ubrania, które dobrze reprezentowałyby Jezusa. To, co widziałem na rynku, często miało oceniający ton. Czułem, jakby te ubrania mówiły innym ludziom, jak mają żyć, albo przypominały o grzechu, sądzie, byciu niewystarczającym. A ja nie tak poznałem Jezusa. Zamiast więc narzekać, że brakuje ubrań, które wyrażałyby mnie i Boga, jakiego naprawdę poznałem – postanowiłem sam je stworzyć. Chcę, żeby wybrzmiało to, dlaczego to dla mnie takie ważne, by przypominać o Bogu, który jest bezpieczny, który się na nas nie złości ani nie patrzy oceniająco, tylko kocha nas bezwarunkowo, dokładnie takimi, jakimi jesteśmy.
Zawsze kojarzyłem Jezusa z tym, co widziałem dookoła – z kościołem, religijnością, pośrednikami i rytuałami. Nie mówię, że to coś złego; to nie moje miejsce, ale czułem, że to mnie ograniczało. Potrzebowałem zobaczyć żywego Boga. Takiego, z którym można zbudować osobistą relację. Zobaczyć Go takim, jakim nam się objawił.
Wszystko zmieniło się na chrześcijańskim obozie, na który pojechałem z przyziemnych i nieduchowych pobudek. Zobaczyłem Jezusa w innych ludziach. Zobaczyłem Jego miłość, zmienione serca i zachowanie, które było zupełnym przeciwieństwem tego, jak postępuje większość ludzi. Byli pełni autentycznej życzliwości. Czułem, że po prostu im na mnie zależy. Zaczęło mnie to intrygować. Chciałem wiedzieć: kim jest ten Jezus, o którym mówią? Kim jest ten Bóg?
Co ważne – nikt mnie do niczego nie zmuszał. Nikt nie straszył mnie piekłem. Słyszałem takie rzeczy wcześniej wiele razy i to nigdy nie zbliżyło mnie do Boga. Nigdy nie sprawiało, że chciałbym poznać Boga. Przełomem był moment, w którym poczułem pełną wolność wyboru. Dowiedziałem się, że to Bóg miłości. Bóg, który oddał za nas życie i zrobiłby wszystko, żebyśmy do Niego wrócili. Zainspirowali mnie chrześcijanie, którzy żyli swoją wiarą na 100% każdego dnia. Nie mówili mi, jak mam żyć. Obserwowanie ich życia sprawiło, że sam zacząłem szukać. Czytać Biblię. I tak, przez Słowo Boże, poznałem Jezusa.
To było w 2020 roku i od tamtej pory moje życie nigdy nie było już takie samo. To spotkanie zmieniło wszystko. Uzdrowiło mnie, uwolniło mnie z wielu więzów i dało mi wolność, jakiej nigdy wcześniej nie potrafiłem sobie nawet wyobrazić. Autentyczne poznanie Boga i wejście z Nim w relację przyniosło do mojego życia mnóstwo radości, szczęścia i dobroci.
Właśnie tego pragnę dla innych. Chciałbym, żeby ludzie poznali Go takiego, jakim naprawdę jest. Bo w Nim jest prawda i prawdziwa wolność.
Dla mnie bycie autentycznym oznacza dzielenie się Nim dokładnie w taki sam, naturalny sposób, w jaki zrobili to ludzie, którzy mnie zainspirowali. Szukałem na to przestrzeni w swojej codzienności. Skoro to, co na siebie wkładamy, tak wiele o nas mówi – pokazuje nasz charakter czy to, co lubimy – pomyślałem: dlaczego nie użyć ubrań do opowiedzenia o Bogu? Pomysł na autorską odzież, która poniesie tę misję, pojawił się w mojej głowie lata temu. Kiełkował we mnie, opowiadałem o tym marzeniu znajomym. Decyzja nie była łatwa, bo byłem akurat w dość trudnym momencie mojego życia i kariery. Ale postanowiłem zrobić krok wiary. Pojawiła się okazja i tak, w 2025 roku, ruszyłem z tym na poważnie.
Jaki ma być głos tej marki?
To ma być przypomnienie, że jest Bóg, który na Ciebie czeka. Bóg, który zna cię od samego początku, zaplanował cię i stworzył. Teraz pragnie z tobą bliskiej, osobistej relacji. Czeka, aż opowiesz Mu, jak minął ci dzień i jak się czujesz. Jest jak dobry rodzic, który czeka na powrót swojego dziecka, żeby móc mu towarzyszyć, pomóc i po prostu je kochać.
Ta miłość to fundament wszystkiego, w co wierzę.
Bóg zaprasza cię, żebyś przyszedł/ła do Niego dokładnie taki/a, jaki/a jesteś. Nawet jeśli upadasz, nawet jeśli czujesz się niegodny/a. Możesz stanąć przed Nim z odwagą i pewnością, że zawsze będzie przy tobie. Jesteśmy Jego dziećmi.
Chrześcijańskie życie nie zawsze jest proste.
Nie chcę tworzyć fałszywego obrazu, że od momentu poznania Boga każdy mój dzień jest pozbawiony trudności. Trwanie w prawdzie wymaga ode mnie codziennego wysiłku. Musiałem całkowicie zmienić swoją perspektywę – przestać skupiać się wyłącznie na sobie, a zacząć dostrzegać innych. Często oznacza to działanie dokładnie wbrew temu, co podpowiada mi “ludzka” natura. Kiedyś moją pierwszą reakcją na krzywdę była chęć odwetu. Dzisiaj wciąż się uczę, jak zostawiać sprawiedliwość Bogu i wybierać przebaczenie. To potężna różnica i wcale niełatwa lekcja.
I między innymi po to tworzę te ubrania. Mają być namacalnym przypomnieniem – dla mnie samego i dla każdego, kto je nosi. Przypomnieniem o Jego obecności i o tym, by trzymać się tej nowej drogi nie tylko wtedy, gdy jest łatwo, ale przede wszystkim w tych momentach, kiedy “ludzka” natura bierze górę i najchętniej zrobilibyśmy wszystko po staremu.
Nie chcę mówić ludziom, co mają robić. Ewangelia nie polega na narzucaniu gotowych list zachowań. Zaproszenie brzmi: przyjdź taki/a, jaki/a jesteś. Przemiana zaczyna się od poznawania Boga.
Wierzę, że kiedy stajemy w Jego obecności, zmiana jest nieunikniona. Nie da się spotkać Świętego Boga i pozostać takim samym. Jego Świętość działa jak lupa – oświetla i pokazuje nam nasze słabości, ale to jest piękne. Pokazuje drogę. Przypomina, jak możemy stawać się podobni do Niego i kochać tak jak On.
Zmiana przychodzi sama. Najpierw musi być tożsamość, miłość i relacja. Działanie to dopiero następny krok.
Dlatego głos mojej marki to zaproszenie, a nie ocena. To inspiracja, a nie wskazanie komuś, jak ma żyć. Opowiadanie o Bogu to piękny dar, który pomaga innym dostrzec Jego obecność. Nasze słowa mają ogromną moc – to dzięki nim kolejne osoby zyskują szansę, by poznać Boga, przejść wewnętrzną przemianę i wnieść autentyczne dobro w swoje otoczenie. Ubrania to tylko mała, drobna część tej wielkiej misji. Ale mogą cicho świadczyć o Bogu. Mogą przypominać o Jego dobroci i stałej obecności w codzienności. I właśnie to jest piękne. Bo ubranie może być początkiem pytania. Nowym kierunkiem. Nową drogą.
-
T-shirt Oversize ANXIETY MANIFEST
80,00 zł -
T-shirt Oversize BECOME
80,00 zł -
T-shirt Relaxed Fit CREATION
80,00 zł



Comments are closed.